Przejdź do głównej treści

Max-Gruz Kraków

Zasada „in house” w zarządzaniu odpadami

Zasada „in house” miała być rewolucją w zarządzaniu odpadami. W pierwszych miesiącach skorzystało z niej niewiele gmin, ale z czasem stała się rozwiązaniem powszechnym. Oto jak to przebiegło.

Artykuł zaktualizowany – opisuje wprowadzenie zasady „in house” w 2017 roku oraz to, jak przyjęła się w kolejnych latach.

Wraz z końcem 2016 roku blisko połowa umów dotyczących gospodarki odpadami straciła ważność. Konieczność rozpisania przetargów w tak wielu gminach mogła spowodować spore zamieszanie, ale rozwiązaniem okazała się ustawa uchwalona w czerwcu 2016 roku, której przepisy o zamówieniach in house weszły w życie 1 stycznia 2017 roku.

Zasada „in house” – co to jest?

Zamówienie in house oznacza, że gmina może powierzyć odbiór odpadów własnej spółce komunalnej bez organizowania przetargu. Warunkiem jest, by przedsiębiorstwo świadczyło co najmniej 90% usług na rzecz powierzającego mu zadanie samorządu. Dla gmin oznaczało to większą swobodę w zarządzaniu odpadami.

Obawy przedsiębiorców

Zapewnieniom o neutralnym wpływie na rynek nie ufali przedsiębiorcy, którzy obawiali się zachwiania mechanizmów wolnej konkurencji. Ich zdaniem część samorządów miała powierzyć wszystkie zadania związane z gospodarką odpadami spółkom komunalnym, co odbiłoby się na całej branży, a pośrednio także na cenach dla mieszkańców. Zapowiedzi zmian spotkały się więc z protestami wielu firm z sektora prywatnego.

Jak zasada przyjęła się w praktyce

W pierwszym roku obowiązywania po tryb in house sięgnęło niewiele samorządów – by zachować ciągłość odbioru odpadów, większość musiała wybrać firmę jeszcze przed wejściem przepisów w życie. Sytuacja zmieniła się po 2019 roku, kiedy zaczęły rosnąć koszty zagospodarowania odpadów komunalnych.

Z raportu Izby Branży Komunalnej „5 lat in house w gospodarce odpadami komunalnymi w Polsce” z 2022 roku wynika, że wśród 250 przeanalizowanych gmin przed 2019 rokiem po ten tryb sięgało około 20 procent, a po 2019 roku już około 61 procent. Zasada in house nie okazała się więc rewolucją z dnia na dzień, ale trwale zmieniła sposób, w jaki gminy organizują odbiór odpadów.

Kategoria: